Pieniądze emigrantów
To, że ostatnio wartość złotówki gwałtownie spadła nie jest wynikiem tylko zawirowań na światowych rynkach finansowych. Otóż chwieją się podstawy polskiej gospodarki. Niespodziewanie rośnie deficyt w handlu zagranicznym. W okresie od stycznia do sierpnia bieżącego roku wyniósł 15,2 mld € gdy rok wcześniej w porównywalnym czasie był o prawie 4 mld € niższy. Deficyt w handlu oznacza, że znacznie więcej kupujemy za granicą niż tam sprzedajemy, a więc niejako żyjemy na kredyt. Znają te fakty zagraniczni inwestorzy i dlatego pozbywają się naszych akcji i waluty. Polska od lat za granicą więcej kupuje niż sprzedaje i do żadnej tragedii do tej pory nie doszło, gdyż mamy kilka finansowych amortyzatorów. Najważniejszy z nich to przelewy dewizowy od emigrantów. Jak ocenia NBP jest ok. 400-500 mln € miesięcznie. Przekazy pochodzą głównie z Wielkiej Brytanii i Irlandii, bo tam pracuje najwięcej naszych rodaków. Ciekawe, że pod względem łącznej sumy owych przekazów Polacy z Irlandii niemal dorównują tym z Wielkiej Brytanii, chociaż w Zjednoczonym Królestwie jest nas kilka razy więcej niż na Zielonej Wyspie. Można podejrzewać na tej podstawie, że Polacy pracujący w Irlandii znaleźli się tam tylko dla kasy i jak zarobią tyle ile chcieli, wrócą nad Wisłę.
No related posts.

