Puby w Anglii
Najprzyjemniejszym momentem w ciągu dnia w Anglii, jest udanie się po ciężkiej pracy do pubu. Mówiąc pub nie chodzi o knajpę czy bar, jak to bywa w Polsce, gdzie każda knajpa z wyszynkiem musi od razu być pubem.
W Anglii jest zdecydowanie inaczej. Tam pub to przede wszystkim nie tylko miejsce spotkań z przyjaciółmi, a coś więcej. Tu można nie tylko napić się alkoholu, ale i smacznie zjeść, a także być świadkiem życia kulturalno-społecznego danej okolicy. Puby przezywają ostre oblężenie w czasie zawodów sportowych transmitowanych w telewizji. Szczególnie tłoczno jest w czasie wyjazdowych meczów piłki nożnej lokalnej drużyny.
Jedną z różnic między polskim a angielskim pudem to przede wszystkim to, że piwo serwowane jest w Anglii na pinty, czyli półkwarty. Pinta ma 0,568 litra, a więc ciut więcej niż polski kufel. Możemy również zamówić pół pinty. Bardzo przyjemnym i jednocześnie tanim pubem jest sieć JD Wetherspoon. Mamy tu gwarancję dobrej jakości i dobrej zabawy. Możemy się tu też napić polskiego Żywca. W lokalnych pubach dość częstym zjawiskiem jest “chrzczenie” piwa.
Ostatnia kolejka (last orders) jest serwowana o 23:00. Po tej godzinie piwa możemy się napić już tylko w klubach, gdzie można wejść do 0:30. Po godzinie drugiej w nocy nie ma praktycznie możliwości napicia się piwa w żadnej knajpie, bo są one już po prostu zamknięte.