Wielka Brytania - polska wiara
marzec 9, 2010 Życie za granicą
Wiele ojczyzn, podobne wartości - takie hasło przyświeca portalowi znajomapolonia.com, który łączy ludzi wierzących i wyznających wartości katolickie.
Duża część osób, które wyjechały za granicę pamięta o Bogu, o czym świadczą tłumy w kościołach w czasie świąt. Oczywiście trochę gorzej wygląda to na co dzień. Przyjmuje się, że ok. 10 proc. osób, które opuściły kraj, jest w sposób czynny związana z polskimi kościołami. Nie mamy także danych, ile osób uczestniczy w mszach w języku lokalnym, wiemy tylko, że jest to też spora grupa ludzi.
Jak wygląda życie polskich katolików za granicą. Trochę różni się ono od życia osób mieszkających w Polsce. Kościół na emigracji nabiera dodatkowych funkcji. Staje się on pewnego rodzaju “małą ojczyzną”. To w kościele mówi się po polsku, spotyka innych Polaków, uczestniczy w życiu kulturalnym, np. koncertach czy wystawach. To także kościół jest bardzo często tym miejscem, w którym szukamy pomocy i oparcia w trudnych chwilach. Ciekawe jest to, że większość polskich szkół prowadzona jest w ten czy inny sposób z pomocą Kościoła. I mam tutaj na myśli nie tylko księży, ale również siostry zakonne czy osoby świeckie blisko związane z kościołem i wiarą, które oprócz języka przekazują także tradycyjne polskie wartości.
Portal jest bardzo młody i dopiero buduje swoją popularność. Jeszcze nie zamknęliśmy ostatecznie procesu tworzenia serwisu, a już wprowadzamy pewne zmiany zasugerowane przez pierwszych użytkowników. Na obecnym etapie przeznaczony jest on dla osób mieszkających w USA, Kanadzie, Wielkiej Brytanii i Irlandii, docelowo natomiast mają z niego korzystać osoby ze wszystkich krajów, w których żyją i pracują Polacy.
W anonimowym internecie bardzo ciężko o weryfikację. Zawsze można podać się za kogoś innego, ale mimo wszystko staramy się dbać, aby ta anonimowość była jak najmniejsza. Zapisując się do serwisu, trzeba odpowiedzieć na pytanie: “Czy starasz się żyć, według wartości proponowanych przez Kościół Katolicki?”. Tutaj mamy pierwszą weryfikację - odpowiedź “nie” oznacza brak możliwości zapisania się do serwisu. Po drugie pilnujemy, aby każda z użytkowników używał imienia, zamiast nic niemówiącego nicka typu “czarny” czy “szybki”

