Kupowanie żywności w Anglii
Lipiec 15, 2010 Życie za granicą
Niektórzy twierdzą, że Wielka Brytania jest drogim krajem, są i tacy, którzy twierdzą, że nie jest tak źle o ile się wie gdzie kupować. Ja reprezentuję tą drugą grupę. Najtwardsi potrafią wyżyć za 10 – 12 funtów tygodniowo, choć uważam, że tygodniowe wydatki na jedzenie powinny wynosić około 20 funtów minimum. Oczywiście ta kwota zależy od płci, zapotrzebowania, aktywności i rodzaju pracy jaki wykonujemy w Anglii, no i na koniec od miejsca, w którym kupujemy.
Artykuły spożywcze, chemię codziennego użytku sugeruje kupować w sklepach : TESCO, Sainsbury’s, ASDA, Lidl, Sommerfield, Morrisons, Iceland. Każdy z tych sklepów ma specjalną linię produktów bardzo tanich: TESCO ma „Great Value”, Sainsbury’s ma „economy price” itd. Wszystkie produkty z tej taniej linii charakteryzują się dużo mniej estetycznym opakowaniem, czasem zniechęcającym, lecz są to całkiem niezłe jakościowo produkty i wręcz zalecam do ich kupowania, przynajmniej na początek, dopóki nie znajdziemy dobrej pracy.
Ceny jedzenia w Anglii do najniższych nie należą, ale jak to mówi stare polskie przysłowie „Polak potrafi”… przeżyć przez tydzień nawet za 20 funtów. Makaronu z sosem pomidorowym przez cały czas jednak jeść się nie da. Warto robić zakupy w polskich marketach tj. Tesco czy Lidl, gdyż ceny niektórych produktów są zbliżone nawet do cen, które widzimy na półkach w Polsce. Tesco podjęło niedawno decyzję o sprowadzaniu z Polski żywności i sprzedawaniu jej w swoich hipermarketach.
Dobrym pomysłem jest zabranie mięsnych konserw z domu, ponieważ wszelaka padlina w Anglii, Szkocji jest niezwykle droga, podobnie zresztą jak sery żółte.
Rzeczami, za którymi będziemy tęsknić będzie nasz polski chleb, twaróg, ogórki kiszone, czy kapusta kiszona i inne podobne wschodnie specjały. Jednak można je kupić, z wyjątkiem chleba, w polskich sklepach, których w wielkich miastach nie brakuje, lub znaleźć, ku naszemu zdziwieniu, w arabskim sklepie, czy u Hindusa. Niekoniecznie będziemy więc musieli zrezygnować z niektórych potraw na czas pobytu w Anglii. Poza tym funkcjonuje wiele zwykłych sklepów z polską żywnością, więc warto na miejscu się za nimi rozejrzeć.
Pamiętajmy również o zrobieniu rekonesansu, który sklep jest „drogi”, a który „tani”, jeśli chodzi o inne sklepy niż markety. Różnica w cenie tego samego produktu może wynosić nawet 100% w zależności od lokalizacji.
Related posts:

