praca w belgii
Skutki kryzysu najbardziej odczuwalne są na rynku bankowości. Tymczasem Polacy pracujący w Belgii zatrudnieni są głównie w sektorze budowlanym, służbie zdrowia, rolnictwie, usługach - tu pracowników wciąż brakuje, zwłaszcza w dużych miastach. Są to zawody niszowe, cieszące się dużą popularnością wśród imigrantów za względu na dosyć dobre zarobki (sprzątaczka czy gosposia zarabiają średnio 900-1200 euro/3,5-4,6 tys zł miesięcznie.
Branża budowlana w Belgii jeszcze nie ucierpiała z powodu kryzysu. Belgijskie firmy nadal oferują polskim budowlańcom atrakcyjne stawki od 12 euro (46,4 zł) netto za godzinę i bogate dodatki socjalne. Belgia jest w fazie dynamicznego rozwoju, jeśli chodzi o budownictwo i nieruchomości. Inwestorzy to z reguły wielkie korporacje i spółki, a nie prywatni przedsiębiorcy, więc ryzyko upadłości czy bankructwa jest minimalne.
Obawy mogą mieć natomiast pracownicy przemysłu metalurgicznego, samochodowego czy hutniczego. Większość produkcji to rynki eksportowe. Fabryki ogłaszają przestoje w wyniku braku zamówień i szykują się do zwolnień. Jednak zakłady pracy rozlokowane są w małych miejscowościach i na obrzeżach, z dala od wielkich miast, a tutaj imigrantów z Polski jest raczej niewielu.