wypoczynek po brytyjsku

Tradycja aktywnego wypoczynku jest na Wyspach mocno ugruntowana. Chętnie przejmują ją również Polacy. Nie samym chlebem pracą i telewizją żyje polski emigrant w Wielkiej Brytanii. Wolne dni spędzamy już coraz częściej na brytyjski sposób. Nie oznacza to bynajmniej siedzenia w pubie. Na wyspach w modzie jest aktywny wypoczynek. Są też znakomite warunki do jego uprawiania - wystarczy wykazać odrobinę chęci.

W Londynie jeden park dzieli od drugiego rzut beretem. W wielu z nich znajdziesz boisko do piłki nożnej albo korty tenisowe. Możesz z nich korzystać bezpłatnie - o ile są akurat wolne, o co łatwiej w ciągu tyodnia niż w weekendy.

Nie brakuje też osiedlowych klubów sportowych, gdzie można wynająć boisko czy halę, żeby pograć w koszykówkę lub siatkówkę - od 10 funtów za godzinę. Polacy w Londynie mają już własną ligę piłkarską, a polski klub tenisa stołowego gra w I lidze brytyjskiej.

Jednym z narodowych sportów na Wyspach jest golf, uchodzący w Polsce za rozrywkę elitarną. Ale jeśli ktoś twierdzi, że golf polega głównie na przemierzaniu dziesiątków hektarów taszcząc na plecach lub ciągnąc za sobą worek z kijami to oznacza, że nigdy w golfa nie grał.

Rozrywka ta jest dość droga jak na kieszeń emigranta. Główny koszt to wynajęcie pola. O bezpłatne raczej trudno. Tereny do gry posiadają liczne kluby golfowe. Roczne członkostwo w popularnym klubie kosztuje od 1 tys. funtów rocznie wzwyż. W klubach elitarnych - kilka lub nawet kilkanaście tysięcy. Jednak kluby, przeważnie w ciągu tygodnia są otwarte również dla niezrzeszonych - np. Sudbury Golf Club w zachodnim Londynie udostępnia pole za 25 funtów od osoby. Podstawowy zestaw kijów można kupić w sportowym supermarkecie za 50 funtów. Warto zaopatrzyć się w większą ilość piłeczek, bo giną masowo w zaroślach, chociaż można też znaleźć zgubione przez innych.

Golfowi popularnością dorównuje krykiet, mylony często przez naszych rodaków z baseballem. Jest to jednak gra zespołowa (w każdej drużynie musi być 11 zawodników) i wymaga pewnego przygotowania, choćby założenia białego stroju.

Na Wyspach licznych zwolenników ma paintball. Strzelanina kulkami farby to tutaj rozrywka młodszych i starszych. Są specjalne tereny do zabawy w paintball urządzone na wzór poligonu - z licznymi kryjówkami, zamaskowanymi obiektami i militarnymi akcesoriami.Znajdują się one jednak poza aglomeracjami , ale pojawił się także paintball halowy. W wielkich obiektach, często po magazynach lub fabrykach, stworzono prawdziwe pola bitew, z ruinami domów, wrakami wojskowych pojazdów i innych wojennych gadżetów. Przyjemność ustrzelenia kogoś albo bycia ustrzelonym kosztuje od 35 do 80 funtów w zależności od rodzaju wyposażenia i ilości “amunicji”. Tę rozrywkę często fundują pracownikom niektóre firmy. Personel ma wtedy okazję “policzenia się” z menedżerami.

Strony